Rejestracja / Przypomnienie hasła                              - Zapamiętaj

Zgubiłam psa, znalazłam… chłopaka!

img
0 43



Dokładnie pamiętam ten deszczowy czwartek. Nie dość, że wróciłam do domu przemoczona do suchej nitki, to jeszcze na dodatek zalałam się łzami, bynajmniej, nie z powodu chłopaka (chociaż w tej kwestii też właściwie mogłabym się w tamtym momencie poryczeć), a z powodu mojego psa. Monti jest ze mną od kilku lat i nie wyobrażam sobie, żeby go mogło zabraknąć. Przez myśl by mi nie przeszło, że spotka nas taka przygoda.

Monti zawsze potrafi poprawić mi nastrój. Kiedy mam doła, robi wszystko, żeby mnie z niego wyciągnąć i, o dziwo, zazwyczaj mu się to udaje. Za to właśnie go kocham. Nie mam chłopaka, któremu mogłabym się wypłakać na ramieniu. Mogę tylko zazdrościć koleżankom, które co chwila opowiadają mi swoje miłosne historie. Ja jakoś nie miałam do tej pory szczęścia. Zaczęłam się godzić z tą myślą. Wierzyłam jednak, że w końcu i mnie spotka miłość.



Mam na imię Wiola i mam 15 lat. Mieszkam na jednym z większych osiedli w centrum Poznania. Mimo że dookoła zgiełk i hałas, zawsze znajdujemy z Montim jakieś przyjemne miejsce do spacerowania. Tak było też tym razem. Mimo niesprzyjającej pogody, postanowiliśmy się przejść do jednego z parków. Zabrałam parasol, ulubioną piłkę mojego psiaka i miałam zamiar odreagować ten dzień. Od rana wszystko się waliło. Wstałam za późno, nie mogłam znaleźć ulubionych spodni, a potem jeszcze matematyczka wyrwała mnie do odpowiedzi… Rodzice nie będą zadowoleni z kolejnej pały, ale na razie nic im nie powiedziałam. Postanowiłam, że muszę się odstresować. Tak narodziła się myśl o długim spacerze.

Spacerowaliśmy po naszym ulubionym parku w deszczu. Mijali nas co jakiś czas zabiegani ludzie i miałam wrażenie, że zazdroszczą nam tego, że nie musimy się nigdzie spieszyć. Faktycznie, mieliśmy dużo czasu. Wyciągnęłam piłkę i zaczęłam nią rzucać. Monti skakał z radości i biegał jak szalony po całym parku. Nagle usłyszałam dźwięk telefonu, więc odruchowo odebrałam. To była Kaśka. Zaczęła nawijać o swoim chłopaku. Myślałam, że się zapowietrzy. Szczerze mówiąc, miałam już dość tych opowieści, ale starałam się przynajmniej udawać, że mnie to obchodzi. Tym razem miała naprawdę niezłe rewelacje.


strona:    1    2    3  


Czytaj więcej

04 Lutego img
Przyjaciel z dzieciństwa

Łukasza znam właściwie od zawsze. Wychowywaliśmy się razem, dorastaliśmy, byliśmy jak rodzeństwo. Jest starszy ode mnie o rok. ...

Czytaj
27 Stycznia img
Miłość od pierwszego wejrzenia

Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Niestety, nie byłam jedyna. Michał – szkolne ciacho… Każda marzyła, żeby chociaż ...

Czytaj
23 Stycznia img
Nowa szkoła – nowa miłość


Pierwszy dzień szkoły po wakacjach zwykle jest najgorszy. Nienawidzę po kilku tygodniach laby wracać na lekcje. Zwłaszcza, że ...

Czytaj

Komentarze

Dodaj komentarz

* - aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta zarejestruj się