Rejestracja / Przypomnienie hasła                              - Zapamiętaj

Korepetytor

img
4 50



Spotkałam go w osiedlowym sklepie. Ja kupowałam mleko, on piwo. Uśmiechnęłam się pod nosem. – Mama zawsze wie, kiedy wysłać mnie na zakupy – pomyślałam. Zerknął na mnie, uniósł brew i też lekko się uśmiechnął. Musiał być starszy ode mnie, może o jakieś 4-5 lat, ale był totalnie w moim guście. Aż zakręciło mi się w głowie. Kiedy wróciłam do domu, zamiast skupić się na matmie, myślałam tylko o nim.

Mam na imię Justyna i mam 16 lat. Historia, którą chcę Wam opowiedzieć zmieniła moje życie. Wszystko zaczęło się właśnie w sklepie, mniej więcej pół roku temu. Kiedy spotkałam go w kolejce,nie sądziłam, że los może nas w jakiś sposób połączyć. Wpadł mi w oko, ba! Oszalałam na jego punkcie, ale myślałam, że to będzie kolejny chłopak, którego nigdy nie uda mi się zdobyć. Stało się jednak zupełnie inaczej.



Po naszym pierwszym spotkaniu przyszły kolejne. Mijałam go w drodze do szkoły, spotykałam czasem na osiedlu. Zwykle spacerował ze swoim psem. Rzadko spoglądał na ludzi, ale na mnie, o dziwo, od czasu do czasu zerkał, przynajmniej tak mi się wydawało. To był dla mnie dość trudny czas. Zbliżał się koniec roku, a mnie groziła pała z matmy. Starzy byli wściekli. Wysyłali mnie na korki, ale wiecie jak jest. Zazwyczaj miałam coś ciekawszego do roboty, a zaoszczędzona kasa przydawała się na kosmetyki. Niestety, mama w końcu się zorientowała, że migam się od dodatkowych lekcji i zapowiedziała, że od teraz korki będę miała w domu pod ich czujnym okiem. Zaczęłam się sprzeciwiać, ale na niewiele to się zdało. Mogłam jedynie przeciągać to, co nieuniknione. Zresztą, faktycznie, nie chciałam powtarzać klasy, więc postanowiłam, że czas się ogarnąć. Zgodziłam się na lekcje w domu i obiecałam, że będę pilną uczennicą.

Wyobrażałam sobie, że przyjdzie jakiś podstarzały facio w okularach i będzie mi tłumaczył nudne równania. Ależ się myliłam! Siedziałam przy biurku w swoim pokoju, kiedy mama powiedziała, że przyszedł korepetytor. – Dobrze, niech wchodzi – powiedziałam, nie podnosząc oczu znad komórki. – Odłóż ten telefon – zwróciła mi uwagę mama. – To jest Krzysztof, student matematyki – przedstawiła mi mojego nauczyciela, a ja podniosłam wzrok, bo tego się nie spodziewałam. Żałujcie, że nie widzieliście mojej miny, kiedy zorientowałam się, że Krzysiek to chłopak ze sklepu.


strona:    1    2    3    4  


Czytaj więcej

20 Lutego img
Szkolna wycieczka

Na ten wyjazd czekałam od kilku miesięcy. Cała nasza klasa nie mogła się doczekać. Wszyscy rozjechali się na wakacje, odpoczywali, ...

Czytaj
02 Lutego img
Przejażdżka… w dorosłość

Od jakiegoś czasu tematem numer jeden w rozmowach z moimi koleżankami był „pierwszy raz”. Izka niedawno zrobiła to ze swoim ...

Czytaj

Komentarze

user
18:21 07-04-2017
" Super love story :)
autor zuralowa
Odpowiedz
16:53 21-11-2016
" mialam podobna sytuacje ale chodzilo o Chemie :) hehe :) tak do dziś tworzymy z Danielem Dobra pare :) :) ale ostatnio sie coś psuje :) mam taki ucisk troche :) tylko ze jeszcze nie doszlismy do etapu łózka :) skupiamy sie by bardziej poznac swoje cialo :) Lekcja Chemii i Anatomii w jednym jesli ktoś wie o co chodiz ^^
autor BlackWindow12
Odpowiedz
14:19 08-05-2016
" Kakszki wy nie jestescie dziewczynami,ale tylko babami
autor login
Odpowiedz
14:15 08-05-2016
" Kakszki wy nie jestescie dziewczynami,ale tylko babami
autor login
Odpowiedz

Dodaj komentarz

* - aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta zarejestruj się